Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam. Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Marcin trzymal w reku siatke z dwoma karpiami, ktore kupilam przed chwila. Ryby poruszaly sie gwaltownie.
|
||
|
Gastronomia ZielonówekOferta pokoje 4 osobowy, 80 os.Nocleg: basen odkryty, dyskoteka, do plaży 750m, obiady i śniadania, sprzęt plażowy, telewizor, balkon, dwa łóżka jedno osobowe, solarium. Blandyna Matynia - Gieczynek 721088146 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem Jednak zrezygnowal! Chociaz prosilam! Chociaz wiedzial, jak mi na tym zalezy! Niespokojne, burzliwe uczucie do Marcina. To nie jest scisle okreslenie. W pewnym sensie, przynajmniej, nie jest scisle. Slyszalam, ze cos mowila, slyszalam oddalajace siej kroki. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec |
||